Dożynki 2020 – Istebna na straży tradycji

Dożynki Istebniańskie to święto, które w kalendarzu imprez Śląska Cieszyńskiego ma swoją niepodważalną renomę. Jest tak zwanym „pospolitym ruszeniem ” gazdów. Świętem, które jednoczy sąsiadów i przypomina o sile wspólnoty Istebnej, Jaworzynki i Koniakowa. Siła tego święta miała swoją wymowę nawet w trudnym czasie pandemii. W tym roku nieco mniej tłumnie  lecz nie mniej godnie podziękowano Bogu za tegoroczne plony, urodzaje i dar pracy.

 

W słoneczną wrześniową niedzielę 13 września na placu kościelnym przed kościołem Dobrego Pasterza w Istebnej zaroiło się od gazdów. Zebrali się tam mieszkańcy Andziołówki, Mikszówki, Tokarzonki, Wilczego, Bystrego, Polanki, Mikowej Łąki, Młodej Góry, pięknie „zrychtowani”, odświętni w swoich strojach regionalnych. Przybyli, by dopełnić dawnego zwyczaju podziękowania za plon całorocznej pracy. W blasku słońca, pod błękitnym niebem lśniły bielą kabotki i chusty, czerwieniły się brucliki i wyszycia. Choć maseczki przypominały o czasie pandemii, to przecież było nie mniej odświętnie, dostojnie i tradycyjnie. Gazdowie w barwnym orszaku weszli do kościoła, na czele szła młodzież niosąc koronę dożynkową, którą złożyła u stóp wspaniale udekorowanego ołtarza.

 

Monika Michałek z Andziołówki wygłosiła słowa ułożonej przez siebie modlitwy dziękczynnej: „Przychodzimy do Ciebie Panie Boże z wdzięcznością za życie, którym nas obdarzyłeś. Jest w nim miejsce na pracę i odpoczynek, na dawanie i branie, radości i smutki. Dzięki darowi życia możemy włączyć się w Twoje dzieło stworzenia, pracować i cieszyć się owocami pracy rąk ludzkich. To, co dzisiaj przynieśliśmy do Ciebie to nie tylko plony ziemi, dary stołu. Jesteśmy tutaj z powodu miłości. To ona wzywa do codziennego trudu, przywołuje do dbania o siebie nawzajem, o nasze domy, pola i ogrody, środowisko. Pozwala znosić wyrzeczenia i kłopoty związane z codzienną pracą. Ty nas jej nauczyłeś, dając nam panowanie nad światem przyrody, abyśmy się nim opiekowali. Dziękujemy Ci za tą odpowiedzialność i za to, że jeśli kochamy, to wiemy, co znaczy obdarowywać i być obdarowanym. Ty podzieliłeś się z nami światem, a my uczymy się nim dzielić z innymi we wzajemnej miłości. Przynosimy tu także dzisiaj zapomniane słowa: wdzięczność, hojność, szczodrość, bezinteresowność. Takie są bowiem Twoje dary dla nas. I dlatego na pytanie poety „Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary” możemy dać odpowiedź: Chcesz abyśmy dzielili się miłością, życzliwością, dobrym słowem, tym, co mamy najlepszego…Dziękując Tobie za hojne dary, dziękujemy też sobie nawzajem za każdy przejaw dobra. Obyśmy umieli dostrzegać Twoją hojność nie tylko w plonach ziemi, ale także w darze, którym jesteśmy jedni dla drugich. Amen.”

 

Kazanie dożynkowe wygłosił ksiądz dziekan Tadeusz Pietrzyk, proboszcz parafii pw. Dobrego Pasterza w Istebnej. „Rok nie był łatwy, bo zaczął się wirusem, potem groziła nam susza. (…) – podkreślił.(…) Dziś nie możemy jechać pod Skocznię ale ta radość którą Pan Jezus nam daje ma być obecna w naszych sercach” „Dziękujemy za minione pokolenia, za tych, którzy tu w górach sie trudzili na polu, w lesie i tartakach.” Kapłan mówił także o darze chleba, którego nie powinniśmy nigdy marnować, o tym że powinniśmy się dzielić i rozumnie wykorzystywać dar żywności. Zwrócił także uwagę także na to, że w dzisiejszych czasach nie można milczeć, kiedy są szargane wartości religijne, trzeba wyrażać odważnie swoje poglądy i stawać w obronie wyznawanych przez nas wartości.

 

Nawiązując do czasu jesieni i symboliki przemijania ksiądz odczytał wiersz Jerzego Probosza „Jesień” i powiedział : „Kiedy górale obserwują słabnącego, starzejącego się człowieka mówią: ulatuje. My też Powoli ulatujemy ale mimo wszystko się cieszymy, bo mamy Chrystusa w duszy. Bez niego ta świadomość ulatywania byłaby straszna. Oznaczałaby krok w pustkę, ku nicości. Cieszmy się dzisiaj z Bożej opatrzności i z opieki Matki Najświętszej”.

 

Po uroczystej mszy świętej dożynkową mowę wygłosiła wójt Gminy Istebna Łucja Michałek. „Drodzy Rolnicy, bohaterowie dnia dzisiejszego… nie było łatwo w pandemii, w suszy, w ulewnych deszczach pracować na roli, a jednak się udało i za to Bogu chwała .Widząc Was w strojach góralskich, tak pięknie, odświętnie ubranych jestem z Was dumna. To kontynuacja zwyczajów naszych przodków. (…)Choć świętujemy nietypowo, bo bez hucznych uroczystości, bez korowodu, za to w pięknej, dostojnej, godnej góralskich rodzin atmosferze” – podkreśliła i prosiła by przekazać pozdrowienia wszystkim, którzy pozostali w domach, z racji ograniczeń i bezpieczeństwa. (…) Zapewniam, że jako wójt będę bronić wartości, które leżą nam wszystkim na sercu – dodała na koniec Wójt Gminy Istebna nawiązując do wygłoszonej wcześniej  homilii.

 

Przepiękną oprawę góralską mszy świętej zapewniła kapela w składzie: Zbigniew Wałach, Bolesław Niedoba, Paulina, Karolina i Julia Kupczyk. Po uroczystym nabożeństwie wychodzący z kościoła goście mogli częstować się kołoczem i chlebem dożynkowym, a nawet ruszyć do tańca przy muzyce kapeli.

 

Zaś po obchodach kościelnych odbył się uroczysty obiad w Dworze Kukuczka na Beskidzie, gdzie przy dźwiękach pieśni „Ojcowski dom” z gazdowskich rąk goście dożynkowi przyjęli bochny dożynkowego chleba.

 

Papież Jan Paweł II powiedział – „Oddaję hołd spracowanym rękom polskiego rolnika. Tym rękom które z trudnej ciężkiej ziemi wydobywały chleb dla kraju, a w chwilach zagrożenia były gotowe tej ziemi strzec i bronić”. W rolnictwie, gdzie tak wiele zależy od warunków atmosferycznych, każdy rok jest inny, ale każdy wymaga ciężkiej pracy, nieustannej troski i zapobiegliwości, by ziemia wydała jak najlepsze plony. Ten rok w istocie zgotował nam niejedną niespodziankę, był nieporównywalny do żadnego innego, naznaczony piętnem pandemii. Niemniej widząc gazdów podchodzących do ołtarza z darami, pięknie „wyrychtowanych” i uśmiechniętych czuło się prawdziwą dożynkową atmosferę i to jest obraz, który warto zachować w pamięci z tegorocznych dożynek istebniańskich.

Źródło: www.istebna.eu